He.Przybiłam dzisiaj 5000 piecatek.Jak by mi Klotylda(kameleon koloru mojej reki,znaczy sie ona jest widzilna,ale tylko przeze mnie i przez ludzi majacych troszke wiary w magie wyobrażni) to bym oszalała,albo znormalniala raczej.Pac,pac,buum-jeszcze slysze gdzies z glebi muzgu ten monotonny odglos jaki wydaja pieczatki.Klotylda chodzila po stole pac,pac,buum i usmiechaLa sie do mnie spokojnie,czasem rozrzucajac kartki,aby poprawic mi chumor,pac,pac,buum.
pyskaty 04.09.2006, 15:58
ech ...
F. 27.08.2006, 23:42
a kiedy coś nowego?
villemo 20.08.2006, 20:47
pac pac bum. tylko nie spadnij ze schodka. pac pac bum.
pyskaty 04.09.2006, 15:58
ech ...
F. 27.08.2006, 23:42
a kiedy coś nowego?
villemo 20.08.2006, 20:47
pac pac bum. tylko nie spadnij ze schodka. pac pac bum.
boogie jazz. ;)
franciszka 16.08.2006, 18:58
rozbrykane krasnoludki?ajajajajaajaj!już Cię lubię:)
biednaś to Ty po traumatycznych przeżyciach z tymi pieczątkami.czekam na dalsze notki.