Szlam szlam i sobie szlam.Moje krasnoludki brykaly beztrosko w okolo mnie.eMpi ugryzl mnie w ucho.Bolalo!Krasnal zrobil przepraszajace oczka i zaproponowal zebym usiadla na tym pamietnym,alchemicznym ,krakowskim murku.
I od tej pory juz nigdy nic nie bylo tak samo...
eMpi teraz siedzi sobie daleko,daleko z tad.Fru.Tak mu zdroszcze.
I od tej pory juz nigdy nic nie bylo tak samo...
eMpi teraz siedzi sobie daleko,daleko z tad.Fru.Tak mu zdroszcze.